Ceny oleju słonecznikowego w Ukrainie znacznie wzrosły w ciągu ostatniego roku. W ciągu roku – od marca 2020 r. do marca 2021 r. – olej słonecznikowy w cenie wzrósł o 48,5%. I to jest rekord wzrostu cen wszystkich produktów spożywczych.

Eksperci wyjaśniają gwałtowny wzrost cen oleju światowymi trendami. Ale zwykli nabywcy nie są pod wrażeniem tych argumentów. Dla nich głównym pytaniem jest, dlaczego w Ukrainie, która jest największym na świecie producentem oleju słonecznikowego, ten produkt jest droższy niż w Europie.

W rezultacie władze nie zaczęły rozumieć mechanizmu ustalania cen oleju słonecznikowego, ale zdecydowały się po prostu ograniczyć eksport. Pogłoski o wprowadzeniu kwot eksportowych na olej pojawiły się w połowie kwietnia. Po rynku „krążyło” kilka projektów uchwał Rady Ministrów. Jedna z nich dotyczyła kwot na eksport nasion słonecznika i oleju słonecznikowego. Co więcej, dla obu grup kwota wynosiła – zero ton. Oznacza to, że w rzeczywistości jest to całkowite zatrzymanie dostaw na rynki zagraniczne zarówno nasion, jak i gotowych produktów – oleju słonecznikowego.

W tym samym czasie na rynku oleju rozpoczęła się prawdziwa panika. Wyspecjalizowane stowarzyszenia jednogłośnie stwierdziły, że blokada eksportu uderzy w przemysł i całą gospodarkę kraju. Oczekiwano, że Gabinet Ministrów wstrzyma eksport już w piątek 16 kwietnia. Na tej fali handlowcy rzucili się na zakup oleju słonecznikowego, aby maksymalnie wywieźć go z kraju. Ceny poszybowały w górę – o 50 dolarów za tonę w ciągu dnia.  

W poniedziałek 19 kwietnia Stowarzyszenie „Ukrolijaprom” podpisało z Ministerstwem Gospodarki memorandum w sprawie ograniczenia eksportu, ale nie tak kategoryczne, jak wcześniej planowano. 

Do września eksporterzy mogą dostarczyć na rynki zagraniczne jeszcze około 1,9 mln ton. Co w rzeczywistości jest pozostałością zbiorów MG 2019-2020. Tak więc cały eksport w bieżącym roku marketingowym wyniesie 5,38 mln ton, o 1,52 mln mniej niż w poprzednim sezonie, ale wyraźnie nie Zero. 

Memorandum mówi również o uzgodnieniu przez strony wielkości eksportu na podstawie bilansu podaży i popytu, a także o monitorowaniu na rynkach krajowych i zagranicznych oleju słonecznikowego oraz, w razie potrzeby, inicjowaniu działań regulacyjnych rządu (mówimy o monitorowaniu cen w sklepach). 

W ten sposób władza ma nadzieję na obniżenie cen przez producentów, starając się uniknąć nowych sankcji. Jednocześnie oczywiste jest, że ceny na rynku światowym nie spadną, a obniżenie kosztów na rynku krajowym jest możliwe tylko dzięki marży samych producentów sprzedających na rynku krajowym.

Agroliga jest firmą całkowicie nastawioną na eksport, której 95% produktów w zasadzie nie trafia na rynek krajowy. 

Światowe notowania oleju mogą wzrosnąć jeszcze bardziej, ale nie będziemy sprzedawać oleju ze stratą. Tym bardziej że sam format memorandum nie przewiduje obowiązku jego wykonania i sankcji dla łamaczy umów.

Tak więc w końcu wszystko może skończyć się tym, że w tym czasie ceny oleju w handlu detalicznym nieznacznie spadną, Gabinet Ministrów poinformuje, że obniżył jej cenę, a następnie wszyscy wrócą do obowiązującej formuły – cena światowa plus podatki i marże producentów i handlu detalicznego. Ograniczenie eksportu ma sens, jeśli jego wolumeny są tak duże, że wpływa to na podaż na rynku krajowym, powoduje deficyt i wzrost cen. Ale to nie jest nasz przypadek, ponieważ krajowe zużycie oleju w Ukrainie jest znikome, a dostępne zapasy są większe niż wystarczające.

Z poważaniem, zespół GP „Agroliga”.