Niedawno firmę Agroliga odwiedzili jej faktyczni akcjonariusze z Polski.

Były to te same 2 osoby, które były jednymi z pierwszych, którzy uwierzyli w nas w 2011 roku, w okresie, kiedy firma dopiero wchodziła na polski rynek papierów wartościowych. Mówiąc bez nadmiernej skromności, w pełni spełniliśmy ich oczekiwania! Podczas dwudniowej wizyty akcjonariusze mieli czas, aby odwiedzić stare i nowe rafinerie ropy naftowej, a także spotkać się z zarządem firmy. Efektem tej wizyty był wielki list z podziękowaniami oraz artykuł analityczny, który ukaże się już w tym tygodniu na jednym z największych portali dla małych i średnich inwestorów w Polsce – https://www.stockwatch.pl.

Opublikujemy tylko niewielką część listu, w którym nasi akcjonariusze dzielą się wrażeniami.

«Od momentu swojego debiutu na rynku NewConnect Spółka konsekwentnie realizowała ambitny program inwestycyjny, polegający na zwiększeniu areału ziem uprawnych, zwiększeniu pogłowia bydła mlecznego oraz rozbudowie mocy produkcyjnych oleju słonecznikowego, budując całkiem nowy zakład w miejscowości Nova Vodolaha. Spółka rokrocznie wykazuje zyski od roku 2011, przy stale rosnących przychodach z produkcji rolnej…

Jako akcjonariusze, od jakiegoś już czasu dojrzewaliśmy do pomysłu obejrzenia pracy spółki na własne oczy. Wiedząc że termin zakończenia inwestycji nowego zakładu zbliża się, napisałem do Spółki, i otrzymaliśmy zaproszenie.

W trakcie naszego pobytu zwiedziliśmy stary a następnie nowy zakład produkcji oleju. Różnica jest naprawde olbrzymia – nowy zakład robi imponujące wrażenie – rownież rozmiarem instalacji. Produkcja jest zautomatyzowana a odpady produkcyjne sa wykorzystywane do produkcji sprężonej pary o ciśnieniu 15 atmosfer która jest następnie wykorzystywana w pozostałych procesach technologicznych. Specjalne laboratorium na terenie zakładu przeprowadza ciągły całodobowy monitoring parametrów wytwarzanego produktu. Widać dążenie do maksymalnej efektywności procesu produkcyjnego. Zakład jest świeżo uruchomiony – uroczyste przecięcie wstęgi odbyło się 27 października 2018 roku.

Kilka zdjęć z naszej wizyty na terenie nowego zakładu:

Nasza wizyta nie ograniczała się jednak do zbadania postępów inwestycji. Spotkaliśmy się wspólnie z panem Alexandrem Berdnikiem i panią Iriną Popławską w charkowskim biurze Spółki by wspólnie porozmawiać o przyszłości Agroligi.

Plany: dalszy wzrost spółki poprzez zwiększenie rentowności rafinerii to dwie rzeczy: logistyka i surowiec. Logistyka – plan to nabycie około 30 cystern kolejowych, umożliwiających efektywny kosztowo transport produktu na eksport. Druga sprawa to wzrost zasobów ziemskich. Obecnie spółka uprawia ok 10 tys. ha ziemi, sporą cześć dzierżawiąc. Kolejne 10 do 20 tys. ha jest w zasięgu spółki aby zwiększyć skalę upraw.

Ryzyka: fluktuacja cen głównych produktów i kwestii zabezpieczeń (spółka zamierza zabezpieczyć ceny produktu przy pomocy kontraktów – wyzwaniem jest fakt że ceny zbóż na CBOT nie można przenieść w stosunku 1:1 na Ukrainę – są pewne różnice cenowe), obecnie ceny surowców rolnych są na niskich wieloletnich poziomach cenowych. Do tego trzeba dodać malejące wsparcie rolnictwa przez władze centralne Ukrainy. Dla inwestorów wciąż te same, czyli powrót wojny, czy np. blokada portów Ukraińskich przez flotę rosyjską mogłoby doprowadzić do skutecznego podwyższenia kosztów działalności spółek agro.

Pani Irina podniosła w rozmowie, że Spółka dużo zawdzięcza pozyskanym środkom z poprzedniej emisji akcji i z pewnością nie byłaby obecnie w tym miejscu gdzie jest gdyby nie pieniądze zainwestowane przez inwestorów w 2011 roku. Obecnie po uruchomieniu inwestycji i zakończeniu pewnego etapu rozwoju  nadchodzi czas aby obok prowadzonych kolejnych inwestycji podzielić się sukcesem w postaci  dywidendy z akcjonariuszami począwszy od  zysku za 2018 rok. To dla inwestorów którzy do tej pory mogli obserwować tylko rozwój organiczny spółki powinna być cenna informacja, że spółka o nich nie zapomina. Pani Irmina wyraźnie o tym wspomniała, czekamy na konkrety przy okazji uchwał na walne zgromadzenie. Trwała polityka dywidendowa to jest coś co inwestorzy cenią.

Wreszcie powrót do planów przejścia na rynek główny i związanej z tym emisji akcji. Przejście spółki na rynek główny z wiadomych przyczyn zostało zablokowany kilka lat temu, teraz spółka planuje powrócić do tych planów. Główny cel to pozyskanie środków na zakup ziemi. Obecnie na Ukrainie mamy moratorium na zakup ziemi, jednak presja zachodnich krajów, MFW robi swoje, zgodnie z ustaleniami od 1 stycznia 2019 moratorium przestaje obowiązywać.

Spółka musi się do tego przygotować, szczególnie, że ma prawo pierwokupu dzierżawionych terenów (dzierżawa od prywatnych właścicieli na 49 lat). Finansowanie rozwoju jest więc konieczne. Chińczycy, Niemcy mają ogromne możliwości finansowe o czym przekonaliśmy się w Polsce (zachodniopomorskie, opolskie itd), szczególnie, że ceny ziemi należą do bardzo niskich z naszego punktu widzenia (ok 1000 usd/ha). Z ust obu głównych akcjonariuszy usłyszeliśmy, że otrzymywali w przeszłości oferty przejęcia spółki przez większych graczy.

Pomimo planowania kolejnych inwestycji, Agroliga rozumie potrzebę dbania o reputację i wiarygodność w oczach inwestorów, co może okazać się kluczowe w przejściu na rynek główny GPW w Warszawie. W tym celu Spółka zamierza:

– dbać o komunikację z inwestorami, regularnie zamieszczać komunikaty na stronie.

– raz do roku organizowac spotkanie dla inwestorów w Warszawie.

– rozpocząć wypłatę dywidendy z zysków spółki.

Mamy szczerą nadzieję że nasza wizyta pomoże spółce i jej Akcjonariuszom. Chcielibyśmy gorąco podziękować panu Alexandrowi Berdnikowi, pani Irinie Popławskiej oraz panu Janowi Popławskiemu za pokazanie nam spółki oraz znalezienie czasu na rozmowę».

Zachował się stylu autorów listu.

Z poważaniem, zespół GP „Agroliga”.