Jak pisaliśmy wcześniej, 1 stycznia 2018 r. Prezydent Ukrainy Piotr Poroshenko ponownie podpisał ustawę, która przedłuża o 1 rok czynność moratorium na sprzedaż lub alienację w inny sposób gruntów rolnych.

Już wtedy mówili, że, prawdopodobnie, moratorium został podpisany w ostatni raz, ponieważ istnieje żądanie Memorandum, który strona ukraińska podpisała z Międzynarodowym Funduszem Walutowym oraz który przewiduje otwarcie rynku ziemi.

22 maja 2018 roku Europejski Trybunał Praw Człowieka orzekł, że zakaz kupna/sprzedaży gruntów rolnych narusza Europejską Konwekcję Praw Człowieka. Stało się to na skutek pozwów ze strony dwóch obywateli Ukrainy, którzy w swojej skardze twierdzili, że zakaz tego rodzaju narusza ich wolność i prawa własności właścicieli takich działek. Zgodnie z orzeczeniem sądowym, Ukraina musi zapłacić powodom odszkodowanie w wysokości 3 tys. euro, pod warunkiem, że podobne powództwa nie zostaną złożone.

Również w swoim orzeczeniu Europejski Trybunał Praw Człowieka podkreślił, że żaden inny kraj, należący do Rady Europy, nie wprowadził takiego zakazu i podkreślił niezgodności podejścia Ukrainy do zaprzestania moratorium.

Dwa tygodnie wcześniej Bank Światowy stwierdził, że jest gotowy udzielić Ukrainie więcej pomocy finansowej, w przypadku, jeśli moratorium zostanie anulowane i przewiduje, że ceny ziemi natychmiast wzrosną co najmniej 3 razy. A jego dyrektor Satu Kachkonen zauważyła: „Biznes jest gotowy płacić więcej za pewność i możliwość uniknięcia ryzyk inwestycyjnych. Techniczna praca w zakresie unieważnienia moratorium na Ukrainie faktycznie zakończona”.

Orzeczenia Europejskiego Trybunału Praw Człowieka są wiążące dla państw członkowskich Rady Europy, jednak Europejski Trybunał Praw nie ma prawnych narzędzi do samodzielnej zmiany prawodawstwa i ostateczna decyzja pozostaje w gestii władz krajowych.

Z poważaniem, zespół GP „Agroliga”.